Rób więcej – przepraszaj mniej. Po sukces na szpilkach.


Właśnie w tej chwili ponad 200 największych biznesmenów w Polsce skupia się na swojej pracy. Negocjują oferty, szukają okazji, obcinają premie za niezrealizowanie planu, wymagają wyników. Oczekują realizacji założeń finansowych, zatrudniają lub surowo informują asystenta, że nadszedł czas, aby zabrał swoje rzeczy z biurka. Robią to wszystko bez najmniejszego strachu, że ktoś nazwie ich “‘suką”. Dlaczego? Bo są mężczyznami, oczywiście.

Odsetek kobiet, które zajmują stanowiska prezesowskie chce być traktowany jako inteligenty, asertywny godny szacunku. Słowo “suka” zaczęto stawiać bardzo blisko pojęć takich jak “ambitna”, “kobieta sukcesu”, i używać do utrzymania nas na “naszym” miejscu i z dala od klubu Starszych Panów.

Być może nadszedł czas, żeby odwrócić scenariusz i zatrzymać przyklejanie etykiet. Może nadszedł czas, że rzucane na lewo i prawo osobiste ataki na silne kobiety – odeszły do lamusa. Może nadszedł czas, by zmienić panujący stereotyp. Albo chrzanić niekończący się strumień porad biznesowych dla kobiet liderów biznesu i zastąpić je jedną złotą zasadą – być zołzą, wredotą. Kobietą szefem.  

 

Strach przed otrzymaniem krzywdzącej etykiety jest tak silny i tak wszechobecny, że wpływa na nasze zachowanie w tak znaczący sposób, że mało kto jest tego świadomy. Zmienia to sposób komunikowania się, w jaki sposób mówimy i jak jesteśmy traktowani. Mało subtelne epitety osłabiają głos kobiet w miejscu pracy. Wszyscy jesteśmy oceniani przez to co i w jaki sposób mówimy, przez sposób rozmów budujemy swój autorytet i wzbudzamy szacunek innych. Kobieca natura każe za wszystko przepraszać i się tłumaczyć. Wcale nie musi tak być. Przestań mówić “przepraszam”, jeśli na coś nie masz wpływu. Jest czas i miejsce na przeprosiny. Dobry menadżer nie przeprasza, jeśli kogoś zwalnia. Oczywiście jeśli coś schrzaniłaś i ktoś miał przez to kłopot, wypadałoby przeprosić. Ale mówienie “przepraszam” za każdym razem, gdy mijasz się w ciasnym korytarzu z pracownikiem i wymaga to od Was przytulenia się do sąsiedniej ściany to już lekka przesada.
Zostaw w tyle słowa “Przykro, mi ale…”. Jeśli tego nadużywasz – przestań bawić się w iluzję – postaw na czysty przekaz werbalny. Po prostu powiedz co masz na myśli i czego oczekujesz. Nie bój się, że nie każdy Cię polubi. Czy istnieje ktokolwiek, kto miałby samych fanów? Prawdopodobnie nie. Jeśli ryzykujesz nazwanie “suką”, gdy nazywasz rzeczy po imieniu i stawiasz na sprawną komunikację – nic nie ryzykujesz. Wszystkie kobiety sukcesu powiedzą Ci,  że sprawna komunikacja jest niezbędna do osiągnięcia sukcesu. Nawet jeśli czasem jest chłodna i rzeczowa.



„Tylko dlatego, że mam swoje standardy, myślą, że jestem suką.” – Diana Ross 

 

Trudno z powodzeniem stać się dobrym kobiecym menadżerem, liderem, jeśli nie masz podstawowego zestawu zasad, którym będziesz się kierowała. Najbardziej spełnione kobiety wyznaczają standardy dla siebie, dla swoich pracowników, swoich produktów i marek. Niestety, odważne i zdecydowane kobiety – przedsiębiorcy są często traktowane z większą pogardą niż szacunkiem. Trzymaj się swoich zasad, wymagaj dużo od siebie i innych, podejdź do zarządzania profesjonalnie i nie czuj się źle, gdy ktoś skrytykuje Cię za bycie “suką”.To są tylko słowa, które mają Cię osłabić. Sama znasz swoją wartość.